GDZIE I Z KIM NA RANDKĘ?

2016/07/15



Uwielbiam Kraków. Kojarzy mi się z letnimi randkami, trwającymi cały weekend. Wcale mi nie przeszkadza, że spacerujemy wciąż tymi samymi ulicami, sałaty i desery jemy zawsze w tym samym miejscu. Nie przeszkadzają mi niewyremontowane fasady kamienic, w których, jak wierzę, kryją się prawdziwe skarby. Mini apartament, który dziś Wam pokażę, potwierdza moją teorię.



Zobaczyłam go w Elle Decoration i uznałam za więcej niż tylko godny uwagi. Spodobały mi się w nim nawiązania do dalekowschodniej, oszczędnej koncepcji urządzania wnętrz. Do tego ograniczona paleta kolorów, prościutkie formy mebli, tylko niezbędne sprzęty, solidne materiały i piękne wykonanie… Chociaż to ostatnie musiałabym ocenić z bliska, na żywo. Może Kraków weźmie przykład z Gdyni i podejmie inicjatywę Openhouse. Polega ona, krótko mówiąc, na udostępnieniu swoich prywatnych mieszkań zwiedzającym. Gospodarze przy herbacie i drobnych przekąskach, opowiadają historię kamienicy i sprzętów, którymi wyposażyli lokale. Dozwolone jest także poruszanie innych tematów, jeśli słuchacz okaże się nimi zainteresowany ;)

Plan B, który już teraz pozwala przestąpić próg tego gustownego lokum, to możliwość wynajęcia go poprzez portal Airbnb. Za jego pośrednictwem można wynająć pokój, mieszkanie lub apartament w każdym zakątku świata, nie nadszarpując swojego budżetu. Brzmi jak reklama, ale nią nie jest :)
Wracając do Krakowa – zwróćcie uwagę na kilka zmyślnych rozwiązań, idealnych do wykorzystania w małych przestrzeniach


• parawanowe, drewniane drzwi w salonie; za nimi skrywa się kuchnia


• niewielka ale wystarczająca przestrzeń biurowa, wygospodarowana w sypialni


• drzwi szafy pokryte taflą luster; wersja zdecydowanie bardziej wyrafinowana niż propozycje Comandora


• świetny projekt wąskiej łazienki; dużo bieli, kontrastujące tylko nieliczne dodatki, mleczna szyba, za którą umieszczono prysznic zapewnia pełną dyskrecję

To moje spostrzeżenia. Jeśli chcecie przeczytać więcej na temat krakowskiego mini apartamentu, odsyłam do Elle Deco, skąd pochodzą zdjęcia.


Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz