JAK ZROBIĆ DOBRE PIERWSZE WRAŻENIE?

2016/05/05



Spójrz na siebie. Co widzisz?

„Jestem asertywna, energiczna, świetnie zarządzam grupą osób, wszędzie mnie pełno. Sylwetkę mam szczupłą, włosy długie bez śladu siwizny, cerę ładnie muśniętą ‘słońcem’ (nawet zimą).”

A teraz wyobraź sobie siebie w oczach osoby, z którą łączy Cię obopólna niechęć. Co ona widzi?

„Ależ ona zuchwała, egoistyczna, panoszy się, ciężko się przy niej skupić, taka nadpobudliwa i hałaśliwa. Kształty chude, niekobiece, fryzura nudna, w kolorze mysim, nożyczek ta jej głowa chyba nigdy nie oglądała. I mogłaby odpuścić to solarium-wygląda mega nienaturalnie.”

Który opis jest prawdziwy? Jak to jest, że mając ten sam zmysł wzroku, widzimy tak różne obrazy? Dlaczego czarne nazywamy białym i odwrotnie? I czy czarny obiektywnie jest czarny, a biały -biały?


Kilka razy zawstydziłam się z powodu swoich myśli na temat drugiego człowieka. Szczególnie pamiętam dwa przypadki. Oba były (właściwie nadal są) kobietami. Zanim czegokolwiek się o nich dowiedziałam, stwierdziłam, że żadna cząstka mnie nie będzie potrzebować tej wiedzy.
Zanim mnie osądzicie i nazwiecie okropną osobą, zastanówcie się czy nigdy nie przydarzyło się Wam nic podobnego. I czy rzeczywiście w każdym człowieku widzicie klejnot i skarbnicę ultraciekawych doświadczeń, o których chcecie dowiedzieć się tu i teraz! No, nie jest tak. Kiedy spotykacie człowieka, czujecie chemię lub obojętność. Ciągnie Was do kogoś albo nie. Taka prawda.
Wracając do historii, „traf chciał” (powiedzmy, że był to TRAF i, że ON czegoś chce), że drogi Pań Nieciekawych i moje po prostu zeszły się. I panie, które uważałam za nieskomplikowane, zgrzebne nudziary, okazały się być sejfami pełnymi kosztowności. Każda z nich swoimi przeżyciami i emocjami mogłaby obdzielić Stadion Narodowy. Panie Banalne przekształciły się w moich oczach w Dzielne Wojowniczki, Odważne Obrończynie Własnych Rodzin lub Własnej Godności, którą całe życie ktoś próbował im odebrać. Ale zanim je takimi zobaczyłam, musiałam oprócz wzroku, uruchomić inny zmysł – słuch – i posłuchać co mają do powiedzenia.


My, szczęśliwcy, dysponujący jedną, względnie zdrową parą oczu, patrzymy a nie widzimy. Wiecie dlaczego? Bo wzrok to za mało. Żeby zobaczyć naprawdę, należy posłużyć się także pozostałymi zmysłami plus…coż o, trywialności! – sercem. I z łaskawością oceniać nie tylko siebie, ale też innych. To jest klucz do wywierania dobrego pierwszego wrażenia – fokus na drugim Człowieku.

Człowiek=Człowiek
Ja=Ona/On/Ono My=Oni/One
#znajdźdobro


Tekst pisany w ramach współpracy z firmą Muscat. Looknij tu:muscat.pl

Ta polska firma ma w ofercie super rozwiązanie. Przed podjęciem ostatecznej decyzji zakupowej możecie zamówić do domu 5 par okularów i przez 5 dni (120 godzin) podziwiać przed lustrem swoje oblicze w Muscatach nie płacąc za to ani grosza! Link tu muscat.pl/info/przymierz-w-domu.


Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz