JAK BYĆ SLOW W PĘDZĄCYM ŚWIECIE? KILKA PRAKTYCZNYCH PORAD.

2016/04/20



Slow trendy rozwijają się, o ironio, w zawrotnym tempie. Zamiast starać się nadążyć, szybciutko przestaw się na slow. Jak to zrobić? Jak być slow w pędzącym świecie?

Nic prostszego.

Przede wszystkim, jeśli nie mieszkasz w Warszawie, dobrze by było, gdybyś się przeprowadził do stolicy. Na Mok, Sas lub Żol. Od razu znajdź tam targi śniadaniowe, sklepiki z produktami od lokalnych dostawców i rzemieślników. Musisz robić przemyślane, slow zakupy. Niech Twoja noga nie przestąpi żadnego centrum handlowego. Jeśli zamierzają koło Ciebie wybudować coś takiego, pikietuj. Żyj życiem dzielnicy, nie bądź obojętny na sprawy lokalne.

Po mieście jeździj rowerem. Tak jest i slow, i eko, czyli tak jak ma być.

Dzień zaczynaj od slow seksu. Uwolnij miłość. Powoli, znaczy lepiej. Zawsze.

Tuż po, slow kawa z mlekiem owsianym w kawiarni na rogu. Usiądź przy stoliku, nie bierz na wynos, nie spiesz się. Potem popracujesz.

Zawsze miej przy sobie ulubioną książkę. Normalną, papierową, nie e-booka. Zacznij czytać. Po chwili sprawdź co ważnego wydarzyło się przez noc na Fejsie. Tylko powoli, uważnie. Po drodze do domu, na spokojnie zahacz o sklepiki i bazarki, zbierz produkty od zielononóżek i zrób eko – jajeczniczkę. Jedz w tempie slow, dokładnie przeżuwaj chleb z mąki kasztanowej.

Musisz się też ruszać. Dla zdrowia. Idealny będzie slow jogging. Przemyśl sobie dokładnie stylizację, wybierz T-shirt z organicznej bawełny i wtedy dopiero wyjdź z kamienicy.

Ciesz się chwilą, cyknij kilka fotek. Po powrocie do domu trzeba będzie je obrobić i wrzucić na Insta. Tylko robota jeszcze nie zaczęta…Ale na luzie, zrobi się. Dopiero 14:00. Prysznic z kosmetykiem bez parabenów.

Nie zbrukaj się rozmowami za pomocą mediów społecznościowych. Relacje nawiązuj w realu. Najlepiej z sąsiadami, żeby czuć się częścią lokalnej społeczności. Nie zniechęcaj się, próbuj. Co, ciężko? Nie dorównujesz im stężeniem % w organizmie? Dobra, w ostateczności, zagadaj do kogoś na Feju. Ustaw się na popołudniową szamę. Wybierz knajpę, gdzie usiądziecie przy długim stole na kilkanaście osób. Poznawaj nowych ludzi, bądź ich przyjacielem na Fejsie. WNP*, FF*.

Regularnie sprawdzaj co dzieje się na mieście. Odwiedzaj galerie, targi mody slow, wydarzenia slow design. Inspiruj się, mów o tym, fotografuj to, dziel się tym.

Hoduj kwiaty. Pielęgnuj je, podlewaj, spryskuj, obserwuj ich powolny wzrost. Najbardziej wartościowe rzeczy dzieją się w tempie slow-to już zostało powiedziane, pamiętasz? Kup kwietniki, ale nie jakieś tam zwykłe w sieciówce (to też już przerobiliśmy kilka akapitów wcześniej, naprawdę muszę o tym przypominać?!). „Kwietnik” kup. Taki kup: kwietnik.eu Najlepiej Żanetę lub Krystynę. I paproć zawieś. Nazwij ją. Bądźcie przyjaciółmi. Rozmawiaj z nią codziennie, nie bój się trudnych tematów. Konfrontuj swoją postawę i poglądy, sprawdzaj czy aby zbytnio się nie zagalopowałeś. Jeśli tak, zwolnij. Prrrr! Pamiętaj, only slow.



Na początek tyle. Zachęcam do skorzystania z powyższych porad. Przy odrobinie wysiłku na pewno uda Ci się zrealizować tych kilka punktów. Wielu już się udało. Dołącz do nich. Powodzenia!

Oj, miało być slow, a cały dzień minął jakoś tak fast… Robota nie zrobiona… Komp wciąż otwarty, tylko zakładki nie te, co trzeba – Facebook, Pinterest, YouTube. Dobra, trzeba się za coś zabrać, bo już późno. Od czego by tu zacząć… Ludzie, jak ten czas w robocie wolno leci!

*Wielka Nieskończona Przyjaźń *Friends Forever


Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz