WIELKA ILUMINACJA

2015/12/07



Kto był na Wielkiej Iluminacji, ten wie, że z prędkością światła dotrzeć na Starówkę było nie sposób. Ale co tam! Niekiedy droga do celu dostarcza więcej wrażeń niż to, co na finale.

W miniony weekend miałam okazję przez godzinę jeździć po Centrum Warszawy w poszukiwaniu miejsca parkingowego i czułam się naprawdę zbudowana swoimi spostrzeżeniami. Oto co zaobserwowałam.
Grudzień miesiącem uprzejmości, uśmiechu, przychylności, otwarcia na drugą osobę. Widać to na ulicach i w okolicy centrów handlowych. Szczególnie w weekendy. Nikt nikomu nie zajeżdża drogi. A jak już się zdarzy (oczywiście niechcący), to przecież wszyscy jesteśmy pełni zrozumienia tak samo dla siebie jak dla innych. Wszędzie widać radośnie migające światła awaryjne jako wyraz podziękowania, przeprosin. Każdy pieszy zostaje przepuszczony, każdy chcący włączyć się do ruchu nie musi czekać zbyt długo. No i te wszystkie błogosławieństwa, które wypowiadają.. ba, wykrzykują kierowcy sobie nawzajem! Coś wspaniałego.

Iluminacji na Starówce nie widziałam. Za to śmiało mogę stwierdzić, że polscy kierowcy naprawdę świecili przykładem.  A światło zawsze wymaga ładnej oprawy. Może dlatego te auta coraz nowsze, większe, droższe, ładniejsze…

A teraz też o oprawie dla światła, ale już na serio. Znacie polską markę lamp Flapo? Ja poznałam w zeszłym roku na Targach Rzeczy Ładnych (możecie przeczytać o nich TU). Rozmawiałam wówczas z pomysłodawcą, założycielem i twórcą w osobie Roberta Szwarczyńskiego. Urzekł mnie i produkt, i entuzjazm, z jakim Robert opowiadał o swoim biznesie.
Uważam, że oprócz tego, że robi się fajną robotę trzeba umieć o niej opowiedzieć tak, żeby przekonać do tej fajności i do siebie innych. Nie nachalnie, nie zamęczająco, niezbyt długo. Ja, żeby Was zachęcić do zapoznania się z Flapo, posłużę się zdjęciami tych absolutnie fantastycznych lamp. Zwróćcie uwagę na tę wiszącą. To Harmonica – najnowsza w całej kolekcji.


flapo.pl

http://www.klahsadom.com/2015/10/jak-udekorowac-mieszkanie.html

4 komentarze :

  1. Lampa babeczkowo-ciasteczkowo-foremkowa bardzo spoko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wisząca? Też mi się podoba. Przypomina harmonijki, jakie składało się z papieru w podstawówce.

    OdpowiedzUsuń
  3. O mi też kojarzy się z papierowymi wachlarzykami, które robiłyśmy jako dzieci albo blaszkami grzybów. Dobrze to wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Magda :) Człowiek miał za młodu te zdolności w kończynach, co? ;)

    OdpowiedzUsuń