TRWAJ CHWILO, JESTEŚ PIĘKNA

2015/09/03



Jak sądzicie, które z wydarzeń z Waszej codzienności zadzieje się, tąpnie Wami, a potem odejdzie w niepamięć? A które z gąszczu innych przeżyć, faktów, wspomnień okaże się tym naprawdę ważnym? Odpowiedź brzmi – nie wiadomo.
Pominąwszy sytuacje typu ślub, urodziny dziecka, ukończenie studiów itp. – wtedy człowiek ma poczucie uczestniczenia w czymś przełomowym. A co z chwilami, które tu i teraz nie wydają się szczególne, za to po czasie stają się odpowiedzią na różne pytania lub inspirują do nowych działań?
Mówię Wam, warto zauważać małe, cieszyć się z błahostek, brać udział w życiu i być czujnym TERAZ because you never know… No i ćwiczyć pamięć. Oto dowód:

Zuzanna Fruba po ponad dwudziestu latach odkurzyła wspomnienie z czasów przedszkolnych, kiedy to była częstym gościem w przedwojennej kawalerce cioci Janki. Z tamtego mieszkania szczególnie jaskrawo pamięta jedno pomieszczenie – łazienkę, gdzie podłogę wyłożono mozaiką z różnokolorowych kafelków. Zuza wtedy jeszcze nie wiedziała, że wizyty w mieszkaniu na Saskiej Kępie zaowocują pozycją literacką, którą kupię i przeczytam na przykład taka ja...


Pozycja to opasła i składa się głównie ze zdjęć. Kilkadziesiąt stron wstępu napisała mama Zuzanny, Hanna Faryna-Paszkiewicz, także entuzjastka tego pięknego, ceramicznego wymysłu. Bardzo podoba mi się pomysł na kształt kolumn tekstu – nawiązuje do gorsecików właśnie.

BTW, wiecie czym są gorseciki i skąd pochodzi ich nazwa? Beczułki, baryłki, płytki dywanowe lub gorseciki to małe terakotowe płytki z lat 30’ XX wieku, które kształtem przypominają damski gorset z charakterystycznym wcięciem w talii. Układa się je pojedynczo, jeden przy drugim tak, żeby linie wklęsłe i wypukłe wzajemnie się uzupełniały. Kombinacji kolorystycznych i wzorów, jakie można z nich stworzyć są miliony. Pewnie dlatego cieszyły się tak ogromnym powodzeniem jako idealny materiał na podłogę klatek schodowych, kuchni, łazienek, WC, restauracji, barów. W pragmatycznych czasach modernizmu doceniano także ich podstawowy atut – wytrzymałość na ciężar i odporność na ścieranie.

Gorseciki zauroczyły mnie już dawno. Ilekroć wypatrzę je gdzieś na klatce schodowej, czyham na mieszkańca wychodzącego z bloku, nóżka w drzwi i już jestem w miejscu. Chcę się napatrzeć, instagramową fotkę stóp na posadzce cyknąć, bo lada dzień te oryginalne, stare gorseciki mogą zniknąć. Bo, wiecie, ludzie w większości nie podzielają moich upodobań. O tym samym zresztą pisze Zuzanna. Nie wiedzieć czemu chcą, żeby im tę „starą ohydę” wymienić na jakiś elegancki gres kładziony w karo…

Na pohybel z tymi opiniami! Szczęśliwie są kontynuatorzy produkcji, którą rozpoczęli w Polsce Dziewulski i Lange. Dzięki nim można zamówić sobie te urocze płytki nowiutkie i błyszczące w dowolnej ilości i kolorze. To nie to samo co przedwojenne, ale idea szlachetna.

http://www.klahsadom.com/2015/07/magda-pocauj-pana.html

Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz