JAK ONI JEDZĄ...

2015/09/08



…TAK ONI KARMIĄ.
Jak pojednać wegetarianina z mięsożercą? Posadzić ich przy wspólnym stole w burgerowni. W takiej, dajmy na to, Kantynie Carmnik. Dlaczego tam? Bo chłopaki nakarmią każdego smakosza. Burgery w wersji mięsnej i wegetariańskiej podawane są z frytkami lub pysznymi, lekko twardawymi warzywami pokrojonymi w słupki. Pomimo nienajniższych cen, mięso i niemięsożercy będą na pewno zadowoleni z jakości i sposobu podania dania. Nic tak nie jednoczy ludzi jak wspólne posiłki.
Piotr i Jacek – wspólnicy – idealnie się uzupełniają. Piotr świetnie potrafi zadbać o smak jedzenia, Jacek – wnętrza. Ten lokal, kiedy jeszcze był w stanie surowym, oddano w ręce PB Studio. Projektanci zatroszczyli się o spójność wizerunku marki Carmnik. Idealnie nawiązali do foodtracka o tej samej nazwie, od którego właściwie wszystko się zaczęło. W aucie i kantynie podstawowy materiał to sklejka sosnowa, która jest wdzięcznym tłem do elementów zielonych, bordowych i mosiądzu.


Jeśli doczytaliście aż dotąd, może Was zainteresować dygresja z życia osobistego Agi Klahs.

Miałam kiedyś w pracy koleżankę wegetariankę z ciągotami do weganizmu. Buńczuczna to była osoba. Szczególnie jeśli szło o kwestie żywieniowe. Ten, kto wdał się z nią w polemikę na temat wyższości warzyw nad mięsem, robił źle.
Należałam do śmiałków, którzy nie bali się spotkań z nią w kantynie pracowniczej. Bez skrupułów stawałam koło niej w kolejce i twardo tkwiłam w wyraźnie odczuwalnej atmosferze krytycyzmu i różnorakich nagan, bo nie wybrałam roślin. Celem zachowania poprawnych stosunków na linii pracownica-pracownica najczęściej udawałam, że nie łapię zawoalowanych, krytycznych uwag, besztających spojrzeń. Czasem z kolei odwrotnie - słuchałam jej wykładów na temat żywienia (wiedzę miała sporą) i pałaszowałam gulaszyk.
Muszę przyznać, że wywody wegetarianki nawet mnie interesowały, bo próbowałam kiedyś odstawić mięso. Trwało to rok i skończyło się marnie - kilka szwów na wskazującym palcu lewej ręki (miksowałam jakąś warzywną pastę o niskim IG i nieopatrznie włożyłam palec w malakser) oraz anemia. Działo się to w okresie, o którym pisałam TU.
Nie twierdzę, że należy lub nie należy jeść mięsa. Twierdzę za to, że najlepiej jest mieć metodę żywienia, odpowiednią dla siebie. Moją metodą na zdrowie jest dokładna obserwacja swojego organizmu. Jego potrzeb, skarg i zażaleń.

„Wszystkiego doświadczajcie, tego co dobre tego się trzymajcie” – zalecenie dla Tesaloniczan, według mnie aktualne dla całego rodzaju ludzkiego.

facebook.com/carmnikkantyna
p-bstudio.com

http://www.klahsadom.com/2015/04/smaczny-lokal.html

Follow my blog with Bloglovin

PS Nie czekam na komentarze w sprawie pociętego palca. Dość się ich nasłuchałam od kolegów z zespołu.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz