MATKA JEST TYLKO JEDNA

2015/07/29



Życie i zdrowie też.
Ze zdziwieniem obserwuję maratony warszawskie. Nie te okazjonalne. Mam na myśli maraton permanentny, w którym biegnie cała Warszawa (nie wiem czy inne, większe miasta w Polsce też biorą w nim udział). Jeszcze przed chwilą ja też biegłam. Przeoczyłam sezon na szparagi i czereśnie i to dało mi do myślenia.
Przecież te wszystkie dobra natury są dla ludzi, dla nas a my z tego nie korzystamy, bo…czas nam nie pozwala! Niby ktoś krzyczy „slow food, slow life”, wszyscy klaszczą i utożsamiają się z tą ideą, po czym natychmiast zakładają opaskę z akcelerometrem i lecą dalej. Pędzą na łeb, na szyję. I każdy konkuruje z każdym tak, jakby wygrana warta była rezygnacji z relacji z rodziną, ślepoty na drugiego człowieka, przeoczenia tego, co dzieje się w naturze.
A gdyby tak wrzucić slow motion? Przy tempie andante pojawia się miejsce na kreatywność, refleksję, zachwyt, wdzięczność...
Niektórzy to wiedzą. Niektórymi są na przykład Wrocławianie - Michalina i Marek Marczak. Gdyby nie pewien listopadowy wieczór, kiedy obserwowali Zorzę polarną na Półwyspie Skandynawskim nie byłoby dziś Norla Design. Ale był wieczór, była zorza, jest Norla, a z nią przeróżne projekty lamp i abażurów inspirowane zjawiskami przyrody.


Para projektantów wpadła w „ciąg twórczy”, z którego nie wyszła do dziś. Michalina i Marek pomysły na lampy widzą wszędzie. Natchnął ich na przykład kryształ kwarcu, płatek miłorzębu albo obraz Paula Klee „Południowe Ogrody”.


Natura daje im, Oni dają naturze. Dbają o nią używając do produkcji polipropylenu, materiału, który w całości poddaje się recyklingowi. Jest on także tworzywem chemicznie obojętnym, przez co jest bezpieczny nie tylko dla przyrody, ale także dla użytkowników. Od niedawna Norla stara się nawet naśladować przyrodę wprowadzając do kolekcji abażury z drewna. Są piękne, ale godnie i bez żalu ustępują doskonałości oryginałowi.


Kończy się lipiec. Dni są długie i mamy jeszcze sporo naturalnego światła. Ale lada moment zjawi się ona (przeze mnie nieproszona) i przyda się wtedy mocniejsza żarówka w pięknej oprawie na przykład Norla.

Nie, nie wypowiadajmy słowa na „j”, bo lato jeszcze trwa. Trawniki jeszcze są zielone, jeszcze nie trzeba nosić przy sobie kurtki na wszelki wypadek, słońce jeszcze zachodzi późno. Nie chcę spieszyć się do jesieni. Ani do jesieni ani nigdzie…

norladesign.com


http://www.klahsadom.com/2015/04/polski-angielski.html

Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz