SOJKA ROZWIJA SKRZYDLA

2015/06/20



Lecimy z tym.
Dobrze mieć fajne nazwisko. Takie „Klahs” na przykład… I brzmi dobrze (gwoli jasności – „h” jest NIEME, więc wymawia się „Klas”) , i wygląda ciekawie, i przylansować się można, i do logo użyć… "Sójka" też może okazać się przydatne. Jego właścicielom posłużyło za nazwę firmy. Dla ułatwienia usunięto „ó” – literę występująca w polskim alfabecie, której świat internetowy, niestety, nie akceptuje. No i tak mi się z tą sójką, co to za morze się wybiera skojarzyło (teraz było o ptakach, czym temat wyczerpałam).



Co produkuje Sojka? Lampy. Lampy kreślarskie, w rozmiarze XXL. Mają ok.2 metrów wysokości i wyglądają imponująco. Praca nad prototypem trwała kilka miesięcy. Sojka chciała dopracować każdy szczegół - żeliwną podstawę, ramiona w formie paralelogramu, aluminiowy klosz, działanie sprężyn naciągowych, do których wykorzystano drut fortepianowy. Dzisiaj produkt w ostatecznym kształcie dostępny jest w kilku kolorach i podbija serca miłośników polskiego designu. I w nawiązaniu do ornitologicznego powiedzonka z pierwszego akapitu - Sojka wcale nie podchodzi opieszale do swojej działalności. Przeciwnie, kuje żelazo, póki gorące. Pilnuje swoich interesów i prężnie rozwija biznes. Pochwalę się w ich (projektanci to para) imieniu – podpisali właśnie kontrakt z Costa Coffee. Powiedzieli mi o tym, gdy spotkaliśmy się na Wzorach. Lada moment lampy Sojka staną w tej popularnej kawowej sieciówce! Gdzieniegdzie już stoją i błyszczą (tj świecą). Czyż to nie wspaniałe?! A to dopiero początek, Sojka dopiero rozwija swoje skrzydla.


facebook.com/SojkaWorkshop


Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz