PRZYJAŹŃ

2015/05/11



Najcenniejsze są przyjaźnie, które trwają lata. Mam kilka przyjaciółek, z którymi, mimo upływu czasu i utrudnień natury geograficznej, nadal utrzymuję kontakt.
Za każdym razem, kiedy spotykamy się po długiej rozłące, nie trzeba robić jakiejś „rozbiegówki”. Dialog zaczyna się tak naturalnie, jakbyśmy widziały się wczoraj. Omawiamy sprawy bieżące albo wspominamy minione. W ten sposób często zahaczamy o tematy szkolne. A raczej o sytuacje, kiedy szkoły unikałyśmy (wiadomo - na wagary chodzi się w towarzystwie).
Co gorsza, to ja byłam prowodyrem wszystkich wagarowych akcji oraz autorem smsów do naszego wspólnego profesora. Smsy miały usprawiedliwiać naszą nieobecność na zajęciach, tymczasem treść ich była mniej więcej taka:

„ Szanowny Panie Profesorze, z przyczyn bliżej nieokreślonych nie możemy pojawić się dzisiaj na lekcji instrumentu. Liczymy na wyrozumiałość i brak konsekwencji naszego czynu, do którego zmusiły nas różne okoliczności.”

Ponadto moja pomysłowość wiodła nas do genialnej kryjówki - za bilboard umieszczony na wysokości ok 1 m. nad ziemią. Wystawały nam spod niego nogi, przez co byłyśmy absolutnie widoczne. Czekałyśmy tam, aż profesor odjedzie i ruszałyśmy gdzieś w miasto.


Temat wagarów znajduje praktyczne zastosowanie wśród chyba wszystkich uczniów i żaków. I, co ciekawe, niektórzy potrafią kreatywnie ten czas wykorzystać.
Na przykład taki Giorgi, student ekonomii na UW w okresie sesyjnym podjął udaną próbę uniknięcia nauki.
Przypadkiem wpadł mu w ręce kawałek drewna, który przywiózł kiedyś z Gruzji (Giorgi stamtąd pochodzi). Wykorzystując swoje zdolności manualne, przekształcił go na etui na komórkę. Kolejny kawałek stał się odtwarzaczem mp3 i dalej już poszło. Giorgi poznał Karola i razem zaczęli tworzyć swoje drewniane cudeńka. Mają sporo pomysłów i planów związanych ze swoją dalszą działalnością.
Powodzenia, chłopaki!


oldgeorgian.pl/

 PS Oldgeorgian traktuję jako twór polski, bo chłopaki tworzą, mieszkają i działają tutaj.
 PPS Dla Lilutka :*

Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz