BYĆ CZY NIE BYĆ? BYĆ.

2015/04/15



Kiedy tylko robi się cieplej, ludzie zaczynają spędzać czas na powietrzu. W weekendy skwery, parki i kawiarniane ogródki zapełniają się rodzinami z dziećmi, psami, tchórzofredkami i innymi Milusińskimi. Patrzę na to zazdrosnym okiem, bo odkąd pamiętam, moje weekendy wypełnia praca – ech, taki zawód… Luksusem jest dla mnie sobotnie wyjście do knajpy albo wycieczka po lesie. Niemniej czasem sobie na to pozwalam. W tym roku już kilka razy wyszłam w miasto i w knieje. Od kilku miesięcy obiecuję sobie, że odwiedzę Targ Śniadaniowy. Mam słabość do żywności regionalnej, pochodzącej z wiadomych źródeł. Np. moi rodzice mają swoją miniuprawę, z której regularnie dostarczają mi warzywne i owocowe smakołyki.
W nadchodzący weekend, oczywiście, dla odmiany…pracuję. Ale nie przeszkodzi mi to przyjechać na wydarzenie, na które czekam od dawna. Proszę Państwa, już za kilka dni Targi Rzeczy Ładnych! To jest dopiero gratka! Gratka dla estetów, Panów (a może i Pań) Złotych Rączek, sprzedawców, sympatyków sztuki użytkowej i malkontentów nie mających planów na najbliższy weekend. Wszyscy wymienieni i niewymienieni po prostu muszą wziąć udział w tym wydarzeniu! Tym bardziej, że pogoda na dni 18-19 kwietnia sugeruje nam przebywanie w pomieszczeniach zamkniętych. Niech to będzie Plac Unii na ul. Puławskiej w Warszawie.



facebook.com/targirzeczyladnych

Plakat - serwis prasowy TRŁ

Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz