UPAŁ-PATRIOTYZM-DREWNO-WITAMINA D

2015/02/18



W życiu gorąco było mi w sumie może 4 razy: na Sycylii w sierpniu, na plaży pod Barceloną, w saunie na najwyższym podeście, podczas kąpieli w wannie w zbyt gorącej wodzie. Moja rodzina z Trójmiasta często chwali się przez telefon „U nas dziś tak dopiekło słońce, że termometr pokazał aż 23 stopnie!”. Taka temperatura wywołuje u mnie gęsią skórkę. Ja chcę więcej i potrzebuję więcej. Nie wyobrażam sobie umiarkowanie ciepłego lata. Przez połowę roku mój organizm domaga się słońca, ciepła. I kiedy już to dostaję, to nie znajduję umiaru w łapaniu promieni słonecznych. Niech zachodzą procesy odnowy w tkankach złaknionych witaminy D, niech skóra się opala, niech ludzie łączą się w pary, niech wylegną na ulicę i piją mrożone kawy…”Szaleństwo! Niech to trwa”! Pomyśleć, że są kraje, gdzie żyje się tak okrąglutki rok… Ale nie zamieniłabym Polski, lasami długiej i szerokiej na nic innego. 


Cenię to, co mamy w naszym kraju. Jestem zadowolona np. z tego, że istnieją firmy, które potrafią wykorzystać nasze surowce. Jedną z takich firm jest Witamina D. Małgorzata Knobloch i Igor Wiktorowicz – właściciele - sięgają po surowiec pozyskiwany według zrównoważonych zasad gospodarowania zasobami leśnymi. Lite drewno dębowe, z jakim pracują, posiada certyfikat FSC i pochodzi z Polskich Lasów Państwowych. Małgosia i Igor projektują i uczestniczą w procesie produkcji zupełnie niesamowitych przedmiotów.


Dla mnie, jak dotąd, hitem jest stołek. Wieść o nim dotarła nawet do indyjskiego magazynu o dizajnie. Super też jest chochoł, bo…daje ciepło w zimę!


Odsyłam na stronę:

witaminadprojekt.pl

Zaskoczyłam samą siebie ciągiem tematycznym tego wpisu… upał-patriotyzm-drewno-Witamina D

Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz